Jak dbać o odporność w czasach pandemii?

Jest takie stare chińskie przekleństwo, które brzmi: „Obyś żył w ciekawych czasach!” No to chyba właśnie się ich doczekaliśmy… Współczesny człowiek jest mocno przebodźcowany, a jednocześnie bardzo zagubiony w obecnym świecie. Jest tyle możliwości… którą wybrać, żeby się nie rozczarować? Która droga jest właściwa? Jakich wyborów dokonywać, aby podążyć ku pełnemu zdrowiu i zadowoleniu z życia? Te pytania nabierają szczególnego znaczenia w dobie ogłoszonej pandemii Covid-19. Mam nadzieję, że ten artykuł rozjaśni Państwu trochę ten temat.

Co to jest sprawny układ odpornościowy?

Układ immunologiczny człowieka – ogólnie rzecz ujmując – ma na celu ochronę organizmu przed chorobami. Zyskuje on pełną sprawność w wieku ok. 18-20 lat. Zarówno niedomaganie, jak i nadreaktywność układu odpornościowego jest niepożądane, obie te skrajności powodują – mniejsze lub większe – problemy zdrowotne. Wskazany natomiast jest stan homeostazy, który polega na zachowaniu balansu wewnętrznego środowiska organizmu, przy ciągle zmieniających się warunkach zewnętrznych. Gdy człowiek jest w homeostazie, jego ciało funkcjonuje w sposób optymalny, zużywając jednocześnie najmniejszą wymaganą ilość energii.

Proces budowania odpowiedniej odporności

Odporność nie jest nam dana raz na zawsze, a nawet przeciwnie – rodząc się nasz system odpornościowy jest bardzo niedoskonały. Jako dzieci szkolimy go więc nieustannie łapiąc różne infekcje (wiedzą coś o tym mamy, których dzieci poszły do żłobka, czy przedszkola). Proces budowania odporności trwa całe życie, przy czym u jego schyłku musimy szczególnie dbać o kondycję zdrowotną, ze względu na zachodzące w naszym ciele naturalne procesy starzenia. Budowanie właściwej odporności organizmu składa się z wielu czynników, z których najważniejsze to:

Odpowiednia dieta

Rozumiana jako świadomy wybór pewnych produktów i odstawienie innych. W produktach pożądanych w diecie na pewno znajdą się warzywa (powinny one zajmować połowę talerza w każdym posiłku). Dobrej kondycji naszych jelit służą zwłaszcza wszelkiego rodzaju kiszonki (czy wiecie, że do kiszenia nadają się WSZYSTKIE rodzaje warzyw, nie tylko kapusta i ogórki?). Z kolei produktami, które zdecydowanie nie służą naszemu zdrowiu są: cukier i jego pochodne oraz produkty o wysokim indeksie glikemicznym (np. syrop glukozowy-fruktozowy, syntetyczne słodziki, napoje słodzone, pasteryzowane soki owocowe, piwo), mleko UHT, pasteryzowane lub homogenizowane (wychładza i zaśluzowuje organizm, powoduje problemy trawienne, a ze względu na dużą ilość antygenów w jednym opakowaniu – z ok. 5000 krów, często powoduje też problemy alergiczne), produkty pszenne (za wyjątkiem starodawnych odmian pszenicy takich jak płaskurka czy samopsza), a także tłuszcze trans, które są szkodliwe zwłaszcza dla układu krwionośnego (margaryny, mixy, chipsy, prażynki, itp., choć sami też je wytwarzamy smażąc posiłki na tłuszczach nienasyconych, jak np. różnego rodzaju oleje; do obróbki termicznej powinno się używać tłuszczy nasyconych: masła klarowanego, smalcu, łoju zwierzęcego, a weganie – oleju kokosowego).

Podczas zachorowania na Covid-19 ważne jest spożywanie silnie zasadowych produktów spożywczych, o pH od 8,5 do 9,0 (pH koronawirusa wynosi od 5,5 do 8,5) – są to: sałata, ananas, arbuz, burak, cukinia, cytryny, grejpfrut, kiwi, ogórek, papaja, rabarbar, rodzynki, suszone figi i morele, szpinak, wodorosty, ziemniaki. Dieta to też odpowiednie nawadnianie organizmu (lekarze zalecają dziennie ok. 30 ml wody na każdy kilogram wagi ciała, a latem nawet więcej), przy czym nie powinniśmy mylić napojów działających moczopędnie (jak herbata, kawa, piwo) z wodą (najlepiej alkaliczną), która nawadnia organizm. Na każdą filiżankę wypitej kawy należy wypić dwie filiżanki wody, aby wyzerować bilans wodny (i nie wlicza się to w ilość zalecanej do wypicia wody).

Porzucenie nałogów.

To chyba jest już klarowne dla każdego, że palenie papierosów i picie alkoholu (nie mówiąc już o jeszcze gorszych używkach) niesamowicie degraduje organizm człowieka, zwłaszcza jeśli stosuje się te używki w nadmiernych ilościach. Dym tytoniowy może np. wywoływać zaburzenia odporności poprzez zmniejszenie ilości ATP (ATP to główny nośnik energii) w komórkach odpornościowych, poza tym palenie papierosów powoduje duże nagromadzenie w organizmie wolnych rodników, które muszą być zneutralizowane przez antyoksydanty (np. witaminę C, potrzebną do prawidłowego przebiegu wielu istotnych procesów metabolicznych, a przez palenie papierosów pozbywamy się jej cennych zasobów). O szkodliwości palenia, picia i zażywania substancji psychoaktywnych napisano tysiące elaboratów, nie będę się więc rozwodzić nad rzeczami oczywistymi. Porzucenie nałogów to pierwszy i najbardziej elementarny krok, który trzeba zrobić na drodze ku zdrowiu.

Sposób ubierania

Adekwatny do pory dnia, roku i panujących warunków atmosferycznychjest niezwykle ważny. Nie należy przesadzać z ilością i grubością ubrań (można się zgrzać i spocić, a chodzenie w mokrym ubraniu sprzyja złapaniu infekcji), ani nie wskazane jest zbytnie odkrywanie ciała przy np. wietrznej lub wilgotnej pogodzie (co też skutkuje chorobą). Jeśli nie znamy prognozy pogody, najlepiej jest ubierać się „na cebulkę”, aby w razie potrzeby zdjąć jedną lub kilka warstw ubrań. Trzeba pamiętać również o osłonięciu w zimie, podczas letnich upałów i przy mocnym wietrze głowy, która niemal w ogóle nie posiada izolacyjnej warstwy tkanki tłuszczowej, a mechanizmy obkurczania naczyń krwionośnych pod wpływem zmiany temperatury są w niej bardzo słabo rozwinięte. Tak modne ostatnio chodzenie z odkrytą okolicą lędźwi (spodnie „biodrówki”) czy też gołymi kostkami (w stopkach lub całkiem bez skarpetek) także nie służy zdrowiu – wyziębienie tych okolic osłabia nerki, w których według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej jest zgromadzona tzw. energia urodzeniowa. Od ilości tej energii zależy nasza witalność oraz to, jak długo będziemy żyli. Nie da się jej uzupełnić, można ją tylko wyczerpać. Równie wrażliwym obszarem jest szyja, której zarówno nadmierne odsłonięcie jak i zbyt mocne opatulenie przynosi tylko szkody.

Okresowe oczyszczanie organizmu

Tak samo jak dbamy o higienę ciała na zewnątrz, tak też powinniśmy dbać o nią od środka. Możemy oczyszczać organizm całościowo lub poszczególne jego narządy – poprzez okresowy post, lewatywę, zioła lub inne naturalne produkty (tu muszę wspomnieć o genialnym działaniu miąższu aloesowego: Aloe Arborescens lub Aloe Vera, który nie tylko oczyszcza organizm, ale także wzmacnia odporność) i konkretne procedury oczyszczające (np. oczyszczanie wątroby wg Andreasa Moritza). Najlepszym okresem na oczyszczanie organizmu jest wiosna. Wskazane jest przeprowadzać oczyszczanie pod nadzorem specjalisty (lekarza, naturoterapeuty, dietetyka) chyba, że sami mamy już odpowiednią wiedzę i doświadczenie.

Pielęgnacja ciała.

Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, że toksyny wprowadzamy do organizmu nie tylko poprzez niewłaściwą dietę, ale też używane kosmetyki. Należy zwrócić więc uwagę na składy INCI środków myjących i wszystkich kosmetyków pielęgnacyjnych i upiększających, których używamy na co dzień, gdyż ich toksyczne składniki mogą wnikać bezpośrednio do krwiobiegu, zaburzając pracę naszego układu hormonalnego i nerwowego. W celu poszerzenia wiadomości w tym zakresie (jakie składniki są szkodliwe i dlaczego) polecam książkę autorstwa Marion Schimmelpfennig „Niebezpieczne kosmetyki. Jak uniknąć nowotworów, bezpłodności, chorób tarczycy, przedwczesnego starzenia i innych dolegliwości” – jest co czytać!

Ruch.

W tej dziedzinie więcej wcale nie znaczy lepiej i wiedzą o tym doskonale sportowcy. Dla zachowania zdrowia wskazana jest umiarkowana aktywność fizyczna, która nie obciąża organizmu (np. szybki chód z kijkami jest lepszy niż bieganie). Oczywiście rodzaj i ilość aktywności fizycznej powinny być dopasowane do każdej osoby indywidualnie (uwzględniając stan zdrowia, kondycję i upodobania). W naszym grafiku zajęć codziennych powinien więc znaleźć się obowiązkowo przynajmniej półgodzinny spacer (najlepiej po lesie). Ważną kwestią, na którą trzeba zwrócić uwagę jest także sposób oddychania.

Odpowiednia suplementacja.

Ze względu na postępujące zubożenie gleb w składniki mineralne już wiadomo, że nie jest możliwe w obecnych czasach dostarczenie z dietą wszystkich składników odżywczych, których potrzebujemy dla właściwego funkcjonowania. Jednakże branie suplementów na ślepo też nie jest dobrym rozwiązaniem. Każdy z nas jest inny, ma inną konstytucję ciała, inną przemianę materii, inne obciążenia rodzinne i prowadzi inny tryb życia, dlatego też wskazane jest zasięgnięcie opinii specjalisty w tej dziedzinie, aby zalecił suplementację dedykowaną indywidualnie wraz z konkretnymi suplementami, sprawdzonymi w praktyce terapeutycznej, gdyż wiele suplementów dostępnych na rynku jest słabej jakości i słabo się przyswaja, zawierają natomiast tak dużo substancji dodatkowych, że ich zakup to nie tylko wyrzucenie pieniędzy w błoto, ale także niepotrzebne dodatkowe obciążenie organizmu.

Uziemianie się.

W obecnych czasach jesteśmy bombardowani zewsząd promieniowaniem elektromagnetycznym (PEM), które nie pozostaje bez wpływu na nasze zdrowie, ponieważ nasze ciała są doskonałymi przewodnikami impulsów elektromagnetycznych. Koniecznością więc staje się uziemianie (stanie boso na ziemi, piasku lub trawie, przytulanie się do drzew, kąpiel z dodatkiem soli kopalnianej, np. kłodawskiej, itp.), które ma szereg pozytywnych właściwości:

  • Skutecznie łagodzi stany zapalne;
  • Neutralizuje działanie wolnych rodników w organizmie;
  • Zwiększa odczuwalną codzienną energię;
  • Polepsza jakość i głębokość snu;
  • Normalizuje poziom kortyzolu (tzw. hormonu stresu);
  • Zmniejsza odczuwalny ból;
  • Przyspiesza gojenie ran;
  • Pomaga wyjść ze stanów depresyjnych.

Sen i regeneracja.

Dla właściwego funkcjonowania układu hormonalnego, a co za tym idzie odpowiedniej regeneracji organizmu bardzo ważne jest zachowanie biologicznego rytmu dobowego, dlatego zasypiać powinniśmy najpóźniej o 23:00, a budzić ok. 5:00-6:00. Odpowiedź większości komórek układu odpornościowego jest najbardziej intensywna w nocy. Podczas głębokiego snu (bez wybudzeń) wzrasta liczba limfocytów w organizmie. Ważne dla procesu uwalniania melatoniny (której wydzielanie jest skorelowane z wydzielaniem hormonu wzrostu, odpowiedzialnego m.in. za regenerację organizmu) jest, aby spać w całkowitej ciszy i ciemności (polecam maseczki na oczy), a przynajmniej na godzinę przed zaśnięciem nie być w zasięgu niebieskiego światła (telewizor, komputer, komórka).

Światło słoneczne

Jest bardzo ważne zarówno dla zdrowia psychicznego, jak i fizycznego. Światło słoneczne reguluje nasz biologiczny cykl dobowy (aktywność / regeneracja). Dzięki codziennemu naświetlaniu ciała w okresie maj – wrzesień (od trzech do dziesięciu minut w godzinach 11:00-14:00) stymulujemy wytwarzanie w organizmie witaminy D, która dzięki pracy naszej wątroby i nerek przekształca się w aktywną formę D3. Jeśli jednak w tych godzinach nie mamy możliwości wyjścia na słońce bo jesteśmy np. w pracy, albo wątroba lub nerki nie pracują jak należy, trzeba wtedy pomysleć o doustnej suplementacji tej witaminy, przynajmniej w okresie od października do kwietnia.

Odpowiednie nastawienie psychiczne i emocje.

Strach paraliżuje pracę układu immunologicznego. Ewolucja nie przewidziała, że strach będziemy przeżywać nie tylko w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia (np. ucieczka przed drapieżnikiem), ale również przy oglądaniu wiadomości telewizyjnych, obfitujących w informacje katastroficzne. Dlatego też lepiej wyłączyć TV, bo codziennie podawana ilość zachorowań i śmierci z powodu Covid-19 nie przyczyni się do poprawy naszego zdrowia, a wręcz przeciwnie – może je pogorszyć, gdy się nimi przejmiemy. Tu mogę polecić zasadę, której sama trzymam się od lat: nie przejmuję się niczym, na co nie mam wpływu. Mam wpływ na swoje zdrowie, które jest cenniejsze niż wszelkie statystyki. Medycynie doskonale znane są pojęcia efektów placebo i nocebo – jeśli wierzymy, że coś nam pomoże, to pomaga, a jeśli wierzymy, że coś nam zaszkodzi, to szkodzi i to bez względu na to, czy rzeczywiście zawiera jakąkolwiek substancję czynną, czy też nie. Dlatego też dobre nastawienie do życia i ludzi odpowiednio procentuje.

Terapie wspomagające odporność

Mogą to być np. saunowanie, normo- i hiperbaria, refleksologia, aromaterapia, gua sha, stawianie lub masaż bańkami, światło- i koloroterapia, czy biorezonans. Wybór na rynku jest duży i tylko od nas zależy, z czego skorzystamy. Ważne jest aby oddać się w ręce fachowca z odpowiednim wykształceniem, doświadczeniem i podejściem do człowieka (dobrze jest też poznać jego rekomendacje od klientów), gdyż tylko wtedy możemy zaufać, że terapia będzie przeprowadzona w sposób zgodny ze sztuką i bezpieczny dla nas.

Pandemia Covid-19

Covid-19 po raz pierwszy odnotowano w Wuhan w Chinach, jest to choroba układu oddechowego wywołana przez wirusa SARS-CoV-2, należącego do koronawirusów, czyli grupy wirusów RNA. Koronawirusy znane są od lat 60-tych XX w., jednakże SARS-CoV-2 jest bardziej zaraźliwy od innych wirusów zaliczanych do tej kategorii. Covid-19 ma łagodny przebieg u ok. 80% chorych, w pozostałych 20% przypadków obserwuje się ciężki przebieg tej choroby i podwyższone ryzyko powikłań w postaci zapalenia płuc, ostrej niewydolności oddechowej czy nawet sepsy. Obecne statystyki wskazują, że śmiertelność z powodu Covid-19 wynosi ok. 2-3%. Główne objawy Covid-19 to gorączka, suchy kaszel i problemy z oddychaniem, dość powszechne jest też zmęczenie i bóle mięśni. Rzadziej pojawiają się też inne symptomy, w tym biegunka, ból gardła, katar, czy też utrata węchu i smaku. SARS-CoV-2 przenosi się drogą kropelkową (podczas kaszlu i kichania), a także drogą powietrzną (wziewną).

Naukowcy z Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych w Hamilton we współpracy z Uniwersytetami w Princeton i Kalifornii ustalili, że aktywny i żyjący wirus SARS-CoV-2 utrzymuje się: w powietrzu w temperaturze pokojowej przez 3 godziny, do 4 godzin na miedzi, do 24 godzin na tekturze oraz 2-3 dni na plastiku i stali nierdzewnej. Koronawirus nie rozwija się, kiedy występuje cyrkulacja powietrza, dlatego też wskazane jest częste wietrzenie mieszkania oraz wentylowanie powietrza za pomocą wentylatorów. Zaobserwowano ścisłą korelację pomiędzy zanieczyszczeniem powietrza, a zwiększeniem ilości zachorowań na Covid-19. Zauważono też, że ciężej Covid-19 przechodzą osoby z nadwagą i insulinoopornością oraz z chorobami towarzyszącymi. Ogłoszona w 2020 roku pandemia COVID-19 rozprzestrzeniła się na wiele kontynentów i krajów, powodując poważne obciążenie systemu opieki zdrowotnej.

DDM (Dezynfekcja, Dystans, Maseczki) to główne hasło (oprócz szczepień), które słyszy się ciągle w massmediach. Przy stosowaniu tego hasła w praktyce trzeba jednak pamiętać o kilku rzeczach:

  • Dezynfekcja rąk środkami na bazie alkoholu niszczy drobnoustroje, jednakże mocno wysusza skórę, a częste używanie tych środków przez dłuższy czas może spowodować negatywne skutki zdrowotne, a przede wszystkim reakcje uczuleniowe. Lepszym rozwiązaniem jest częste mycie rąk łagodnymi środkami, nie zawierającymi SLS-ów i podobnych szkodliwych składników chemicznych. Dezynfekcję stosujmy tylko wtedy, gdy nie mamy możliwości umycia rąk.
  • Dystans – według opublikowanych danych, zachowanie odległości 1m od zakażonej osoby może zmniejszyć ryzyko infekcji z 13 do 3%. Każdy dodatkowy metr (aż do 3 metrów) redukuje zagrożenie o połowę.
  • Maseczki – według opublikowanych danych, stosowanie masek obniża ryzyko zakażenia z 17-tu do 3%. Maseczki zawsze zakładamy umytymi lub zdezynfekowanymi dłońmi. Pamiętajmy o tym, aby po założeniu nie dotykać maseczki rękoma oraz o jej zmianie na nową, najlepiej co pół godziny. Hiszpańscy pulmonolodzy (zespół kierowany przez Gustavo de Luiza, szefa oddziału pulmonologii w szpitalu Vithas Xanit Internacional pod Malagą) zalecają też 5 minut przerwy po każdych 45 minutach noszenia maski, aby nie zaszkodzić swojemu zdrowiu. Maksymalny czas noszenia maseczki to 60 minut, po czym należy zrobić 10-minutową przerwę. Zbyt długie noszenie maseczek może prowadzić do:
  • nieprawidłowego funkcjonowania układu oddechowego (poprzez zakażenie bakteriami lub grzybami),
  • niedotlenienia mózgu,
  • pojawienia się zmian dermatologicznych na twarzy.

Kluczowa suplementacja w profilaktyce Covid-19 i rekonwalescencji po chorobie

Na ograniczenie ryzyka zachorowania i ciężkiego przebiegu Covid-19 można wpłynąć poprzez uzupełnienie niedoborów pewnych składników odżywczych w organizmie. Są to przede wszystkim:

  • Witamina D3 – jej niedobór może zwiększać ryzyko zakażenia koronawirusem. Właściwy poziom witaminy D3 zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu Covid-19 i śmierci z powodu tej choroby (badanie brytyjskich naukowców z University of Birmingham). Suplementacja witaminą D3 powinna być dopasowana do aktualnego stanu zdrowia organizmu (tak jak pisałam powyżej ważna jest np. kondycja nerek i wątroby), aktualnego poziomu wit. D3 w organizmie, pory roku i ekspozycji na światło słoneczne, zazwyczaj zaleca się od 2000 do 5000 IU na dobę.
  • Witamina C – ma wpływ na przebieg infekcji wirusowych i bakteryjnych. Pomaga zarówno prewencyjnie, jak i w czasie infekcji. Wpływa na system immunologiczny: poprawia funkcje fagocytów, limfocytów T i produkcję interferonu. W raporcie dotyczącym 29 pacjentów z zapaleniem płuc Covid-19 u 27 osób (93%) stwierdzono podwyższone stężenie hsCRP (markera stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego). Witamina C ma duże zdolności antyoksydacyjne, dzięki czemu może zapobiegać i opanowywać stres oksydacyjny spowodowany burzą cytokin w przebiegu infekcji wirusowych lub bakteryjnych. Zalecana dawka suplementacyjna witaminy C również jest uzależniona indywidualnie od osoby i od aktualnej sytacji. Od wielkości dawki ważniejsza jest częstotliwość podawania witaminy C (w stanach ostrych nawet co godzinę). Osobiście polecam naturalne źródła tej witaminy (np. ekstrakt z owoców dzikiej róży, aronii, aceroli, rokitnika, gorzkiej pomarańczy, camu camu, czy z nasion gryki), a nie sam kwas L-askorbinowy. Znakiem, że dochodzimy do nasycenia organizmu witaminą C jest rozwolnienie.
  • Cynk – wspiera funkcjonowanie układu odpornościowego poprzez kształtowanie humoralnej i komórkowej odpowiedzi immunologicznej, ogranicza ryzyko infekcji wirusem SARS-CoV-2 (wraz z chlorochiną) dzięki zahamowaniu polimerazy RNA SARS-CoV. Cynk może też zmniejszać aktywność enzymu konwertującego angiotensynę 2 (ACE2), o którym wiadomo, że jest receptorem dla SARS-CoV-2. We wszystkich chorobach przebiegających ze stanem zapalnym istnieje zwiększone zapotrzebowanie na cynk. Zalecana dawka suplementacyjna to ok. 20 mg / dobę.
  • Selen – ma wpływ na funkcjonowanie układu odpornościowego i działa przeciwwirusowo. Poziom selenu i aktywność selenoenzymów (peroksydazy glutationowej) ma wpływ na patogenność wirusów. Niedobór selenu może skutkować osłabieniem odpowiedzi komórkowej, obniżeniem aktywności limfocytów T, makrofagów i komórek NK oraz zaburzeniem biosyntezy prostaglandyn i immuglobulin. Niski stan selenu koreluje z wyższą śmiertelnością z powodu Covid-19 oraz niższym procentem wyzdrowień z tej choroby (analiza sytuacji w Chinach w 2020r. związanej z epidemią SARS-CoV-2). W Polsce mamy gleby ubogie w ten pierwiastek, dlatego zaleca się jego suplementację. Zalecana dawka suplementacyjna to 100-200 µg / dobę.

Dodatkowo warto zwrócić uwagę na niektóre rośliny, wykazujące niezwykle pożądane działanie zarówno w profilaktyce Covid-19, jak i w czasie rekonwalescencji po chorobie. Jedną z takich roślin jest ashwagandha (indyjski żeń-szeń, witania ospała, śpioszyn) – Withania somnifera. Jest ona znanym adaptogenem oraz działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie i antynowotworowo. Nowe badania sugerują, że zawarty w niej związek o nazwie witanon może chronić przed infekcją wirusem SARS-CoV-2 poprzez blokowanie enzymu TMPRSS2 (transbłonowej proteazy serynowej typu 2). W ten sposób uniemożliwia przyłączenie się białka wypustki wirusa do receptora ACE2 na powierzchni komórki i następujące przez to jej zakażenie.

Kolejną ciekawą rośliną jest lukrecja gładka (Glycyrrhiza glabra) – jej korzeń zawiera m.in. glicyryzynę, która ma słodki smak i działanie przeciwwirusowe. Blokuje przyłączanie się koronawirusa do receptorów ACE2 i reguluje wydzielanie cytokin, przeciwdziałając nasilonemu stanowi zapalnemu przy powikłaniach choroby. Lukrecja jest jednym z głównych ziół zastosowanych w recepturach Tradycyjnej Medycyny Chińskiej stosowanych w zwalczaniu koronawirusa (MXSG z efedrą i GCGJ z imbirem, wywar QFPD zawierający aż 21 składników oraz kapsułki LH z 11 ziołami, a także receptura profilaktyczna, mająca na celu nie leczenie, a ochronę przed zakażeniem SARS-CoV-2, przygotowana specjalnie dla Europejczyków przez prof. dr Li Jie i dostępna także w Polsce – zhi yuping feng pian). Ponieważ stosowanie lukrecji powoduje zwiększony pobór potasu, przy stałym zażywaniu trzeba uzupełniać jego poziom. Kuracja nie jest wskazana przy chorobach krążeniowych. Dzienna dawka to zazwyczaj 5-15 g korzenia lub 200-600 mg glicyryzyny na dobę.

W zabezpieczeniu dróg oddechowych przed zakażeniem mogą też pomóc karageny (żelujące polimery złożone ze związków cukrowych), pozyskiwane z czerwonych wodorostów. Naniesione na błony śluzowe otaczają je odpornym filmem, który skutecznie wiąże wirusy. W ten sposób nie tylko blokują one dostęp do komórek nabłonka, ale też wyłapują koronawirusa podczas jego roznoszenia się po organizmie.

W czasie rekonwalescencji nieocenionym składnikiem suplementacyjnym jest koenzym Q10, który uczestniczy w reakcjach utleniania i redukcji w komórkach, w wyniku których wytwarzana jest energia (ATP). Zredukowana postać koenzymu Q10 (hydrochinon lub ubichinol) jest antyoksydantem i neutralizuje wolne rodniki. Koenzym jest wytwarzany w organizmie, ale jego ilość maleje wraz z wiekiem. Niedobór koenzymu Q10 powoduje niedostateczną produkcję ATP, gorsze wytwarzanie energii, a przez to przewlekłe zmęczenie, może też być przyczyną chorób serca. Suplementacja koenzymu Q10 u rekonwalescentów powinna zmniejszyć objawy zmęczenia, osłabienia, wpłynąć korzystnie na pracę serca i mięśni. Najkorzystniejsza dawka do suplementacji to 100 mg (1-3 x dziennie).

Wszystkich chętnych do zdobycia jeszcze większej wiedzy na tematy zdrowotne zapraszam do obserwowania mojej strony www i kanału YouTube oraz do polubienia mojego fanpage’a na facebook’u.

Dorota Anna Czerwiec

Absolwentka studiów licencjackich o specjalności „Naturoterapia” Górnośląskiej Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości im. Karola Goduli w Chorzowie. Ukończyła mnóstwo kursów, uczestniczyła w wielu warsztatach i konferencjach z zakresu medycyny naturalnej. Posiada wieloletnie doświadczenie w stosowaniu różnych terapii naturalnych, a szczególnie refleksologii i aromaterapii. Pomaga klientom w przywróceniu ich dobrostanu psychofizycznego, wykorzystując podejście holistyczne do człowieka.

Szczególnie ukochała i w swojej praktyce terapeutycznej wykorzystuje refleksologię, aromaterapię, suplementację, biorezonans, a także techniki energetyczne takie jak Dwupunkt i Access Bars. Obecnie poszerza zdobytą wiedzę o homeopatię.

Należy do Międzynarodowego Stowarzyszenia Medycyny Komplementarnej, mającego swoją siedzibę w Dąbrowie Górniczej.

Strona www: https://naturoterapia.info.pl/

Facebook: https://www.facebook.com/dorotaannaczerwiec/

Instagram: https://www.instagram.com/dorota.czerwiec/

YouTube: https://www.youtube.com/channel/UCuMXMaQtOr8rKsszLboP6Kg

Polub ten artykuł i podaj dalej!
Tweet 20
fb-share-icon20

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

https://www.facebook.com/wartoznacportal
https://www.linkedin.com/in/ewelina-salwuk-marko-339859152/
https://www.instagram.com/wartoznacbiznes/