Zawsze pytam: Czy podjęłabyś współprace ze swoją firmą? Wywiad. Joanna Gizgier

Joanna Gizgier to przedsiębiorcza kobieta, która od ponad 11 lat działa w branży IT. Stworzyła firmę i team, który przełamuje schematy. Zwraca uwagę na unikalność strony www, zaprojektuje wyraziste logo, przygotuje teksty, które klienci chcą czytać. Posiada nieszablonowe myślenie i jest konsekwentna w swoich dzianiach. Wyróżnia się empatycznym podejściem do klienta, umiejętnością słuchania i przekazywaniem jasnych komunikatów. Joanna chętnie dzieli się wiedzą z innymi, organizując różne szkolenia i konsultacje. W wywiadzie z właścicielką marki byFehu przeczytacie m.in o tym czy warto być dziś szczerym, dlaczego wiarygodność marki jest dziś tak cenna i dlaczego Joanna Gizgier nie zajmuje się prowadzeniem social mediów? Zapraszam!

Ewelina Salwuk-Marko: Od wielu lat prowadzisz firmę, która kreuje i wspiera różne marki. Często posługujesz się hasłem “tykam rzetelnie” #tykamrzetelnie – co to oznacza?

Joanna Gizgier: To hasło z BIO. Współpracując z różnymi firmami, targetami, klientami na różnym poziomie wiedzy z zakresu IT czy wizualizacji marki. Nauczyłam się słuchać i wspierać całą sobą. Podążać za potrzebą klienta z dbałością o każdy aspekt umowy. Jednak są czasem sytuacje, które pokazują nam, iż klient mimo faktu zwrócenia się do nas jako specjalistów – mówi nam jak mamy pracować, zmienia projekt na własną niekorzyść. Spotykam firmy, którym ciężko jest utrzymać konsekwencję w działaniach wizualnych. Rozpraszają się skrajnymi opiniami osób postronnych, które z danym biznesem nie mają nic wspólnego. Nie zawsze widzą to jako błąd. Kiedy dochodzimy do takiej ściany wtedy uznaję, że nie tykam rzeczy, na które nie mam wpływu. Za to resztę tykam rzetelnie i stąd hasło. Z dbałości o dobrą formę przekazu, który  ma wpłynąć na sprecyzowaną grupę odbiorców.

Jako ekspertka organizujesz różne konsultacje online. Chętnie dzielisz się wiedzą, w Twojej branży nie każdy chce ofiarować czy sprzedawać swoją wiedzę. Dlaczego jednak podjęłaś taką decyzje?

W zakresie działań jestem osobą bardzo pragmatyczną. Nie da się ukryć, że jesteśmy świadkami masowego konsumpcjonizmu online. Pomijając fakt, udokumentowany przez statystyki, W maju 2021 r. działalność gospodarczą rozpoczęło 27 715 nowych podmiotów zarejestrowanych w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG). Społeczeństwo ruszyło w kierunku sprzedaży internetowej. Jednak to co obserwuję od dłuższego czasu jest dla mnie przerażające. To przede wszystkim, brak podstawowej wiedzy z działania mechanizmów internetowych popycha ludzi w dziwne miejsca, które nie dość, że zabiorą im cenny czas – to jeszcze zapędzą w kozi róg. Równie masowo powstają kursy z wizualizacji marek w sieci, czy social mediów. Wg mnie brakuje takim osobom szkoleń – takich czysto technicznych… Do mojej firmy przychodzą różni ludzie, moim klientom często wmawiano, że wystarczy ładnie umalowana wydmuszka, a nie ważny jest spójny i długoterminowy produkt końcowy. Pokazywano im, że sprytnie przypudrowana powierzchowność to coś co ma sprzedawać, a to nie prawda. Po konsultacjach z nami zmieniają perspektywę działań, poszerzają wiedzę, wskazujemy na ich własnych przykładach błędy i dajemy rozwiązania, co otwiera im oczy dosyć szeroko. Samo wstawianie zdjęć usług czy produktów nie wystarczy, tak samo dobrze zrobiony szablon graficzny z brandem. Należy pojąć w jaki sposób działają sociale, Google, teksty, jak działa stop words, czym są spójniki, czego od ciebie oczekuje Google, aby cię zaindeksować. Jak odbudować się ze spamu po płatnych reklamach, jak działa mechanizm hasztagów – jest tego dosyć dużo. Dzięki stosowaniu na konsultacjach techniki quick wins i insights nasi klienci osiągają bardzo dużo. Natomiast kiedy udzielamy odpowiedzi na maila z pytaniami o prowadzenie social mediów, że nasza firma się tym nie zajmuje, za to bardzo skutecznie możemy przeprowadzić konsultację i nauczyć prowadzenia social mediów to klienci są w szoku. Bo teraz jest na to trend, jak na szablony z Canva. A dla nas zawsze oczywiste było, że asystentka zajmująca się kilkunastoma lub kilkudziesięcioma różnymi brandami, może oczywiście dbać o spójność wizualna, ale nigdy nie stworzy z klientem prawdziwego dialogu.

Ostatni rok wpłyną na wiele różnych branż. Pisałaś w tym czasie, że ludzie zatracili się w tym wszystkim, że publikują i tworzą “śmietnik”, zamiast jakość. Jako ekspertka co byś poradziła takim osobom, które chcą działać szybko, ale nie do końca myślą o tym co robią.

Lubię cytat Briana Tracy:

“Bez względu na to, co chcesz osiągnąć w biznesie lub innym obszarze, wiedz, że setki tysięcy i miliony ludzi zapłaciły już cenę za próby, błędy i poświęcenie, by nauczyć się tego, czego i Ty musisz się nauczyć, by osiągnąć sukces!”

Nie bez podstaw mówimy naszym klientom, że jeżeli nie wiesz od czego zacząć, zacznij od początku. Decydując się na prowadzenie działalności oczekujesz zarobków. Nie pracy w barterze. Nie pracy po kosztach dla zlecenia i psucia rynku w swojej branży. Jeżeli ktoś, daje ci wybór czy chcesz zarabiać legalnie za ten sam rodzaj pracy miesięcznie 2000 zł czy 15 tyś czy 170 tyś nie znam osoby, która nie wybrałaby trzeciej opcji. I to jest dobre i logiczne, natomiast nie logiczny jest fakt działania przeciwko sobie. Czy tego chcemy czy nie, sercem firmy reklamującej się w strefie wirtualnej jest Word Wide Web czyli www. Zadajemy klientom proste pytanie. Chcąc dzisiaj zamówić produkt w jak sposób dokonuje zakupu? Szuka go w Google czy innej wyszukiwarce. (Jest ich kilka. Najpopularniejsza to Google jednak również funkcjonują takie jak Bing, Petal, Yahoo, Baidu, Ask, AOL, DuckDuckGo). Swoją drogą, warto zastanowić się, dlaczego wyszukiwarka Google odniosła sukces? Min. dzięki spójnej i prostej strategii, ale to temat na inna rozmowę. Po wyszukiwaniu, wchodzisz na stronę internetową i tam zaczynasz swój pierwszy kontakt z firmą przechodząc na social media, szukając o niej opinii.  Chcesz upewnić się, że w razie problemów możesz zareklamować produkt czy wrócić tam po więcej. Zatem dlaczego nabyliśmy umiejętność robienia zakupów w pełni świadomie, a przekładamy decyzję o prowadzeniu świadomych działań dla naszej firmy? Dlaczego, kiedy prowadząc działalność jest wybierana sprzedaż i budowanie marki bez zaindeksowanej strony internetowej? Dlaczego wielu pozwala sobie na pchanie przyczepy samochodu jak sociale a nie odpalimy silnika w aucie – www?

Dziś wiemy, że strona internetowa to nasza osobista wizytówka. Ważny jest cały branding, emocje… A co jest ważne dla Ciebie podczas budowania strony?

Łamanie schematów w IT. Nieszablonowość bezapelacyjnie. Mam szczerze dość klonów wszystkiego na jedną modłę. Logotypów których nie można wydrukować, nanieść na stronę w dobrej jakości, ponieważ nie są zrobione w wektorach tylko w darmowej Canvie, której styl jest równie schematyczny i masowo kopiowany. Nakazów, że tak ma być i już, bo ktoś tak stwierdził lata temu. Strona ma zawierać wszystkie elementy zgodne technicznie, musi być prawidłowo podpięta, napisana, musi być zabezpieczona, musi mieć dobry serwer, musi być zoptymalizowana, musi być dobrze przygotowana pod SEO, musi mieć unikalne teksty bez plagiatów. Tak, musi. Ale nie musi być sztampowa, nie musi mieć wezwań do działania na prawo, prezentacja produktów może być ciekawsza niż klasyczna, interfejs nie musi być po prostu nudny. Interfejs powinien być ściśle związany z produktem. W wyglądzie jej można puścić wodzę fantazji, tak aby zapadała w pamięć, przyciągnęła odbiorców i nadała trend marce. Jak powiedział Albert Einstein: Obłędem jest powtarzać w kółko tą samą czynność oczekując innych rezultatów.

Wiarygodny wizerunek marki w sieci jest dziś kluczowe. Kiedy, Twoim zdaniem dana marka jest wiarygodna?

Wiarygodność zaczyna się zupełnie poza internetem. Wiarygodność marki łączy się bardzo z tym jak ta marka traktuje klientów. Czy są oni dla niej jedynie jednorazowymi zastrzykami gotówki czy zakłada ze poza zakupem, klient będzie czuł ze został potraktowany uczciwie i profesjonalnie. Nie wyjątkowo, niepowtarzalnie, z zapierająca dech w piersiach uprzejmością ale właśnie po partnersku i uczciwie. Żyjemy w czasach dużej konkurencji, gdzie relacje miedzy ludźmi często pokryte są dużą warstwą grubego make up. Nie wierzę, że ktokolwiek zamiast otrzymać profesjonalna poradę i uczciwą informację o prawdziwych cechach sprzedawanego produktu, będzie wolał pseudomarketingowe hasła i inne socjotechniczne triki. Dlatego uczymy, że wiarygodna marka zna swój produkt, wierzy w niego ale zna, też jego ograniczenia. Do takich marek się wraca, takie marki się poleca. W czasach powszechnego dostępu do różnych mediów, właściciel marki musi być dużo bardziej zaangażowany w kontakt z klientem. Jednak ten kontakt, musi być także zredefiniowany. Służalcze „klient nasz Pan” może takiemu mniej świadomemu klientowi zrobić więcej krzywdy niż pożytku. Pokazujemy naszym klientom, że zindywidualizowane i partnerskie relacje nie są bardziej czasochłonne niż tak obecnie promowane nachalne i „podtykanie produktu pod nos”, a dają bardziej długofalowe efekty. Jednym z pierwszych pytań jakie zadajemy naszych klientom to: Czy podjęłabyś współpracę z firmą jak Twoja?

Tworzysz strony, sklepy www, logo. Gdzie, Twoim zdaniem przebiega granica pomiędzy inspiracją, a kopiowaniem? Kiedy możemy mówić o tym, że ktoś skopiował nasz pomysł? I jak sobie z tym radzić?

Wystarczy zajrzeć na Facebooka i widać kopię na kopi – styl Canva. Jestem prekursorką hasła reklamowego łam schematy. Słowo jest powszechnie używane, jednak ja jako pierwsza użyłam go w kampanii mojej firmy. Teraz jesteśmy kopiowani. Ostatnio dostałam screana od klientki gdzie hasło firmy o profilu takiej jak moja było łamiemy konwenanse. Co utwierdza mnie tylko w skuteczności działań mojej firmy by Fehu. Logo w firmach to również temat rzeka. Nasi klienci myślą dalekosiężnie i nie pozwoliliby sobie na logo w ciapki, kwiatki i inne mimo panującej mody, która kiedyś tak naprawę minie.

Wszystkie znaczące firmy na rynku jak i nasi klienci torują sobie własną konsekwentną drogę, więc ciężko ich będzie skopiować. Granica jest cienka, ale barierą nie są umysły mojego zespołu tylko, blokady w samych naszych klientach. Ciężko im zaakceptować własną indywidualność. Nie chcą przygarnąć do siebie myśli, że to jest ich siła i sprawczość. Szukają afirmacji na forach, gdzie otrzymują nietrafiony przekaz. Sprawia im trudność podjęcie decyzji o sposobach i działaniach na rzecz własnej firmy, które mają za zadanie odwrócić niedorzeczność, do której masowo doprowadziło społeczeństwo. Mianowicie, to do moich klientów mają się zgłaszać klienci, a nie oni ich szukać.

To nie jest łatwe stworzyć coś od podstaw, coś unikalnego. Nierzadko możemy trafić na świetny pomysł logo, a okazuje się, że już coś podobnego istnieje. Czy masz na to swoje sposoby?

Gdy nasz klient jest na to gotowy, kochamy tworzyć unikatowe i niesztampowe rozwiązania. Niestety często mamy do czynienia z bardzo mocno rozbudzonymi, nieadekwatnie do możliwości ambicjami, aspiracjami czy pomysłami – co dane działanie może spowodować. Uwielbiamy klientów, którzy myślą ambitnie i stawiają nam wysoko poprzeczkę, jednak rynek jest wymagający, często mniej stabilnym emocjonalnie. Przedsiębiorcom trudno jest poczekać na efekty. Wolą zapewnienia pseuekspertów, że wszystko jest możliwe. Internet jest pełen wyrażających swoje opinie, nie mających nawet minimalnej wiedzy zakresie danego tematu. Takim ekspertom chwili często nie zależy na opinii, więc często są głośni i kontrowersyjni. Co za tym idzie, konstruktywne opinie są tak znikome, że nie są brane pod uwagę. Model: dziś ekspert od Social mediów, jutro fashionerka, a za miesiąc trener personalny – to niestety dość powszechny trend.

Sposób jest jeden: zacząć ufać swojej intuicji przy tworzeniu własnej marki oraz oddać ją w ręce specjalistów, prawdziwych nie tych z potrzeb chwili używających darmowych kreatorów graficznych i nazywających siebie grafikami.

Mówi się, że kluczem do zbudowania zaufania wśród klientów jest szczerość. Szczerość nierzadko może być trudna dla klienta. Czy w dzisiejszym świecie bycie uczciwym, mówienie innym szczerze o ich biznesie jest jeszcze opłacalne?

Mnie i mojej firmie opłaca się bardzo. Na tym założeniu został postawiony cały jej fundament, przez co jest trwała i silna. Najtrudniejszym elementem jest uświadomienie klientowi, że tak wielu „ekspertów” się myli, i że słuchając innych prowadzących firmy, a nie kogoś kto zajmuje się markami profesjonalnie idzie często w złym kierunku. Takie podejście to tak jakbyśmy wzięli antybiotyk tylko dlatego, że sąsiadce pomógł, a nie dlatego że przepisał nam go mający wiedzę i doświadczenie lekarz. To dość typowe, ale czy skuteczne ? Nasi klienci zostają u nas ,,odmamieni’’ ze złudnego marketingu sieciowego oraz niestabilnych trendów. Najpierw oczyszczanie, potem pielęgnacja, a na końcu delikatny podkreślający to co najlepsze makijaż.

Jak wspomniałaś, prowadzisz firmę opartą na całkowicie innych fundamentach. Twoje działania oparte są na komunikacji i empatii. Dlaczego wybrałaś właśnie taki kierunek?

Aby być skutecznym, zawsze trzeba brać pod uwagę czynnik ludzki. Nie poznasz marki czy klienta po jego profilu społecznościowym. Mamy świadomość iż większość z nich jest wykreowanych, dalekich od rzeczywistości. Aby stworzyć prawdziwość marki musisz poznać człowieka, dowiedzieć się jaki jest, jakie ma obawy, jakie ma mocne strony, aby móc w pełni świadomie i skutecznie prowadzić samodzielnie własną firmę. Za każdym razem muszę odcinać klientom pępowinę. To znaczy uświadamiać ich, że moja firma daje im skuteczne narzędzia, szkolenia, wskazówki i to tylko od nich zależy co z tymi narzędziami zrobią. Czy zaczną ich używać czy staną obok i będą czekać. A wiemy, że bierność nie przynosi efektów. By Fehu nie przeprowadza kampanii reklamowych, ponieważ nie jesteśmy firmą PR-ową. Oferujemy usługi z zakresu IT, aby klienci mieli dobre techniczne podstawy do właściwej widoczności oraz narzędzia do skutecznych i prawidłowych działań w świecie online

Twoja definicja sukcesu…

Zmieniła się w przeciągu kilku miesięcy. I mogę stwierdzić, że ja i mój zespół odnieśliśmy sukces i będziemy go bez wątpienia utrzymać. Kiedy by Fehu padło ofiarom hejtu (przeczytaj TUTAJ), okazało się, że właśnie dzięki mojej polityce firmy, dzięki #łamschematy, uczciwości i empatii mamy niesamowicie dużą własną przyjazną społeczność klientów. I to jest sukces. Każdy telefon, każda wiadomość była na wagę złota i chciało się chcieć jeszcze bardziej. Utwierdzili nas, że droga którą wybrałam w tej rewolucji IT jest drogą właściwą. I dopóki będzie przywódca, rewolucja będzie trwać!

Tworzenie stron, sklepów, blogów czy platform nie jest proste. Składa się to z  wielu procesów. To wprowadzenie darmowych platform nieskutecznych w długoterminowych działaniach pokazało społeczności, że to jest na pstryknięcie palca. Nic bardziej mylnego. Prawidłowość działań równa się skutecznością rezultatów. A co jest namacalną miara tego sukcesu ? To że udaje nam się trafić do klienta z dobra usługa na każdym etapie rozwoju jego firmy: Ze strona www wizytówka i spójna zgodna z jego filozofia wizualizacja marki, gdy klient stawia swoje pierwsze kroki. Tak żeby stał się samodzielny, skuteczny i gotów na kolejne kroki. Z niestandardowymi rozwiązaniami gdy jest gotowy aby zaskoczyć i dopieścić swoich klientów, budując efektywne a nie tylko efektowne rozwiązania . Z szytymi na miarę sklepami i portalami itp. gdy potrzebuje zapewnić Klientom wygodę zakupów i ułatwić im powrót po kolejne zakupy. A zawsze z doradztwem i technicznymi szkoleniami, gdy klient chce być bardziej świadomy i samodzielny, tak żeby nie był zmuszony do korzystania z naszej firmy ale wracał sam po więcej wtedy gdy będzie gotów.


Joanna Gizgier

Koordynator projektów / Grafik / Menadżer komunikacji

Właścicielka marki byFehu

Związana z branżą IT od ponad 11 lat. Zajmuje się projektowanie i budowaniem stron internetowych oraz e-sklepów, tworzy layoty- i jest mistrzynią WordPress. Jest specjalistką w optymalizacji i działaniach SEO. Zajmuje się, także kwestiami związanymi z identyfikacją wizualną marki. Jest autorką szkoleń: “Twoje miejsce w sieci” czy “Firmowe błędy w poruszaniu się online”. Pracuje z pasją starając się realizować zobowiązania podjęte wobec klientów i czuję się odpowiedzialna za za ich powodzenie. Swoje działania opiera na technikach quick wins i insights.  Jak sama podkreśla: zamiast porażek zbiera doświadczenia. Zamiast ulegać schematom łamie zasady i znajduje szerszą perspektywę. Hasło przewodnie jej marki to #Tykamrzetelnie #StronaZarabia #ŁamSchematy

Jest zaprzyjaźniona z Photoshop / Adobe XD / CorelDRAW / Canva / Sketch do HTML / Blender / Gimp / Rozumiemy się nawzajem z WordPress / Linux / PSD Adobe XD / Sketch do HTML / strony HTML / HTML 5 / CSS 3 / MySQL / RWD

Strona WWW: https://byfehu.art/

Facebook: https://www.facebook.com/byFehuotwieramfirmomdrzwidoswiataonline

Polub ten artykuł i podaj dalej!
Tweet 20
fb-share-icon20

2 thoughts on “Zawsze pytam: Czy podjęłabyś współprace ze swoją firmą? Wywiad. Joanna Gizgier

  • 9 czerwca 2021 o 18:11
    Permalink

    Bardzo ciekawy wybór. Nie znałam tej Pani, ale po wypowiedziach wnioskuje, że jest ciekawą osobą, która wie o czym mówi/pisze. Wywiad bardzo ciekawy.

    Odpowiedz
  • 9 czerwca 2021 o 20:40
    Permalink

    Zgadzam się z tym śmietnikiem… to jakiś dramat co pojawi się ostatnio w internecie…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

https://www.facebook.com/wartoznacportal
https://www.linkedin.com/in/ewelina-salwuk-marko-339859152/
https://www.instagram.com/wartoznacbiznes/