Jak zarządzać życiowym projektem? Zobacz na podstawie przykładu.

Czym jest projekt?

Robert K.Wysocki i Rudda McGary w książce Efektywne zarządzanie projektami definiują projekt jako „sekwencję niepowtarzalnych, złożonych i związanych ze sobą zadań, mających wspólny cel, przeznaczonych do wykonania w określonym terminie bez przekraczania ustalonego budżetu, zgodnie z założonymi wymaganiami”.

Brzmi skomplikowanie? Początkowo może się tak wydawać, ale wyjaśnię po kolei na podstawie mojego życiowego przykładu.

A dlaczego życiowy projekt? 

Zwykle zarządzanie projektami stosuję się w biznesie, przy wdrażaniu nowego produktu lub usługi, przy budowie nowej linii produkcyjnej, przy implementacji programu informatycznego, czy np. przy usprawnianiu jakiejś części organizacji. A gdyby tak te mądre i sprawdzone zasady spróbować zastosować do sprawnej realizacji życiowego projektu? Wkrótce rozpoczynam nową pracę w miejscowości oddalonej od mojego domu o ok. 30 km. Potrzebuję do tej pracy codziennie dojeżdżać.

Cel mojego projektu, jego „why”, czyli „dlaczego”, ustaliłam zatem jako zorganizowanie sobie sprawnych i wygodnych dojazdów do nowej pracy (60 km dziennie).

Termin realizacji projektu to 14-31 maj 2021, bo 1 czerwca zaczynam pracę.

Budżet określiłam na poziomie max. 37 000 zł.

A jakie wymagania ustaliłam dla projektu?

Zdecydowałam się na zakup używanego samochodu, który będzie ekonomiczny w użytkowaniu, z niezłym silnikiem, dość pojemny, bezpieczny, a jednocześnie wygodny. Zależało mi żeby miał podgrzewane siedzenia, bo lubię je włączać, kiedy pojawiają się pierwsze chłody (czyli obecnie cały czas prawie) i posiadał tempomat przydatny w dłuższych trasach. Istotne było też, żeby auto miało nie więcej niż 150 000 km przebiegu i było nie starsze niż 8 lat. Samochód miał być w pełni gotowy do drogi do końca maja, czyli zarejestrowany i ubezpieczony, a także „opity”, żeby dobrze służył.

No to teraz czas na plan (sekwencję) zadań niepowtarzalnych, złożonych, powiązanych ze sobą i wspierających realizację celu.

1. Określenie zespołu do realizacji projektu. Wybór padł bezapelacyjnie na mojego chłopaka, który z dużym zaangażowaniem i własną frajdą zabrał się do realizacji. Siebie mianowałam liderem i sponsorem rzecz jasna – odpowiedzialna Magda czyli ja, termin 14 maj, zrealizowane.

2. Wybór kilku marek aut, które będą brane pod uwagę przy wyborze tego jedynego – odpowiedzialny Adam (mój chłopak), termin 14 maj, zrealizowane.

3. Znalezienie auta spełniającego wymagania, gotowego do sprzedaży i odbioru. Wybór padł na Kia Ceed, diesel, rocznik 2013, 136 000 km przebiegu – Adam, 16 maj, zrealizowane

4. Zakup auta przez internet u dobrze ocenianego i z międzynarodowym zasięgiem sprzedawcy aut używanych. Na szczęście zapobiegliwa Magda miał odłożone pieniądze na ten cel – Magda, 17 maj, zrealizowane

5. Ustalenie terminu odbioru auta – Magda, 18 maj, zrealizowane

6. Rejestracji i ubezpieczenia auta, poprzedzone ustaleniem terminu wizyty w Wydziale Komunikacji lokalnego urzędu. W dobie pandemii jest to trochę utrudnione, ale możliwe do realizacji, a datę oddaloną o tydzień od dnia zakupu auta,  zdobyłam tylko po 2 telefonach do urzędu  – Magda, 25 maj, zrealizowane

7. Odbiór auta w Warszawie (ok 300 km od miejsca zamieszkania). Wybraliśmy się po nie pociągiem Pendolino. Adam znalazł bilety w bardzo okazyjnej cenie (49 zł za osobę). I właśnie kiedy piszę dla Was te słowa, siedzę sobie wygodnie w pociągu, jest 27 maj, godzina 9.30, a odbiór auta mamy na Pradze Północ o 13.00. Just in Time chciałoby się rzec – Magda, 27 maj, w trakcie realizacji.

8. Świętowanie zakupu auta. Dla każdego coś miłego Dla Madzi teatr na ŻYWO dziś wieczorem (Adam zgodził się mi towarzyszyć. Dziękuję pięknie za to). Dla Adama grill z dobrą kiełbachą, czymś do popicia i fajnym towarzystwem (Madzia też tam będzie) w sobotę 29 maja – Magda, 29 maj, w trakcie realizacji.

9. Przetestowanie auta podczas podróży powrotnej ze stolicy – Adam, 28 maj, do zrobienia.

10. Rozliczenie projektu – Magda, 31 maj, do zrobienia.

I jak teraz patrzycie na zarządzanie projektem? Mam nadzieję, że choć trochę go oddemonizowałam i przybliżyłam, jak w kilku krokach można osiągnąć założony cel, jednocześnie fajnie się przy tym bawiąc

Magdalena Wróblewska

Pracuję z kobietami. Wspieram je w pokonywaniu własnych zakrętów. Pomagam im wyjść na prostą i poprawić jakość życia. Stworzyłam Kobietę Za Zakrętem, aby tak jak siebie wcześniej, zabierać inne Panie w podróż do źródeł kobiecej SIŁY.

Polub ten artykuł i podaj dalej!
Tweet 20
fb-share-icon20

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

https://www.facebook.com/wartoznacportal
https://www.linkedin.com/in/ewelina-salwuk-marko-339859152/
https://www.instagram.com/wartoznacbiznes/