62 proc. Polek doświadczyło hejtu. Ale największa walka toczy się w ich głowach

Nie wszystkie rany zostawiają ślady na ciele. Niektóre powstają pod wpływem komentarzy przeczytanych w internecie. Inne – często znacznie głębsze – rodzą się z myśli, które kobiety każdego dnia kierują same do siebie. „Nie jestem wystarczająco dobra”, „Powinnam wyglądać lepiej”, „Inne radzą sobie lepiej ode mnie”. To zdania, które powracają zaskakująco często.

Od kilku lat problem hejtu jest przedmiotem licznych debat społecznych, kampanii edukacyjnych i badań. Choć najczęściej uwagę skupiają anonimowi sprawcy internetowej przemocy, coraz wyraźniej widać, że największe konsekwencje hejtu ujawniają się nie w chwili przeczytania obraźliwego komentarza, lecz wtedy, gdy jego język zaczynamy kierować wobec samych siebie. To właśnie wewnętrzny krytyk staje się dla wielu kobiet najtrudniejszym przeciwnikiem.

Potwierdzają to wyniki najnowszego raportu pt. „W zgodzie ze sobą? Kobiety wobec presji, hejtu i porównań”.

Hejt stał się codziennością

Liczby nie pozostawiają złudzeń. 62 proc. Polek deklaruje, że zetknęło się z hejtem w internecie. To oznacza, że obraźliwe komentarze, wyśmiewanie czy przemoc słowna w przestrzeni cyfrowej nie są już incydentalnym doświadczeniem, lecz rzeczywistością większości kobiet.

Co trzecia respondentka przyznaje, że regularnie porównuje się z innymi, a takie porównania negatywnie wpływają na jej samopoczucie i poczucie własnej wartości. Z kolei największy wpływ na samoocenę mają dziś trzy obszary: wygląd (29 proc.), kondycja fizyczna (26 proc.) oraz sytuacja materialna (25 proc.).

Te dane pokazują, że współczesne kobiety funkcjonują pod ogromną presją. Oczekuje się od nich sukcesów zawodowych, atrakcyjnego wyglądu, doskonałego życia rodzinnego, aktywności, uśmiechu i odporności psychicznej. Problem w tym, że poprzeczka stale się podnosi.

Najgroźniejszy jest wewnętrzny krytyk

Najbardziej poruszający wniosek z raportu nie dotyczy jednak samego hejtu. Dotyczy tego, co dzieje się później.

Od lat spotykam kobiety podczas konferencji, warsztatów i szkoleń. Niezależnie od wieku, miejsca zamieszkania czy wykonywanego zawodu słyszę podobne zdania: „Nie jestem wystarczająco dobra”, „Za mało osiągnęłam”, „Na pewno sobie nie poradzę”, „Inne robią to lepiej ode mnie”.

W pewnym momencie zrozumiałam, że największym przeciwnikiem wielu kobiet nie jest anonimowy hejter. Jest nim głos, który każdego dnia podważa ich kompetencje, wartość i prawo do sukcesu.

To właśnie ten wewnętrzny dialog sprawia, że zewnętrzna krytyka trafia na podatny grunt. Jeżeli same uwierzymy, że jesteśmy niewystarczające, każdy negatywny komentarz będzie tylko kolejnym potwierdzeniem naszych lęków.

Porównujemy się bardziej niż kiedykolwiek wcześniej

Już Leon Festinger, twórca teorii porównań społecznych, zauważył, że człowiek naturalnie ocenia siebie poprzez zestawianie się z innymi. Mechanizm ten pomaga określić własne miejsce w grupie i wyznaczać cele. Problem pojawia się wtedy, gdy porównywanie staje się codziennym sposobem definiowania własnej wartości.

Media społecznościowe znacząco ten proces nasilają. Każdego dnia oglądamy starannie wyselekcjonowane obrazy sukcesu, piękna i szczęścia, a następnie porównujemy je z własną codziennością. Rzadko pamiętamy, że obserwujemy jedynie fragment czyjegoś życia -najczęściej ten najlepiej wykadrowany.

Nic więc dziwnego, że co trzecia Polka deklaruje regularne porównywanie się z innymi. Niepokojące jest to, że coraz częściej porównujemy nie tylko wygląd czy osiągnięcia zawodowe, ale również popularność, liczbę obserwujących czy społeczną akceptację.

Kobiety częściej walczą ze sobą niż z problemem

Badanie pokazuje, że wiele kobiet nie konfrontuje się z trudnymi emocjami, lecz próbuje je zagłuszyć.

22 proc. respondentek tłumi emocje i nie pokazuje ich innym. 21 proc. ucieka w seriale, media społecznościowe lub inne aktywności odwracające uwagę od problemów. 20 proc. angażuje się nadmiernie w pracę i obowiązki tylko po to, by nie myśleć o tym, co przeżywa.

To jednak nie wszystko. 18 proc. kobiet obwinia przede wszystkim siebie. 16 proc. sięga po jedzenie jako sposób na rozładowanie napięcia. 14 proc. unika kontaktów z innymi ludźmi. 11 proc. wypiera istnienie problemu, a 6 proc. deklaruje sięganie po alkohol lub inne używki.

Te liczby pokazują coś niezwykle ważnego. Kobiety bardzo często nie walczą z problemem. Walczą z samymi sobą.

Dlaczego jesteśmy dla siebie tak surowe?

Coraz więcej badań pokazuje, że budowanie poczucia własnej wartości wyłącznie na osiągnięciach czy porównywaniu się z innymi prowadzi do przewlekłego stresu i wypalenia.

Psycholożka Kristin Neff od ponad dwóch dekad rozwija koncepcję self-compassion, czyli życzliwości wobec samego siebie. Nie oznacza ona pobłażania ani rezygnacji z ambicji. To umiejętność traktowania siebie z taką samą wyrozumiałością, jaką okazalibyśmy bliskiej osobie znajdującej się w trudnej sytuacji.

To ważna perspektywa, ponieważ wyniki naszego raportu pokazują, że wiele kobiet znacznie łatwiej wybacza błędy innym niż sobie. Są doskonałymi przyjaciółkami, partnerkami, matkami czy liderkami, ale wobec siebie pozostają bezwzględnymi recenzentkami.

Potrzebujemy zmiany narracji

Z hejtem trzeba walczyć stanowczo. Jednak samo eliminowanie obraźliwych komentarzy z internetu nie wystarczy.

Musimy uczyć dziewczynki i kobiety budowania zdrowego poczucia własnej wartości, odporności psychicznej i życzliwości wobec siebie. Musimy stworzyć przestrzeń, w której proszenie o pomoc nie będzie oznaką słabości, lecz odwagi.

Same badania nie zmienią rzeczywistości. Rzetelne dane mogą stać się jednak początkiem ważnej społecznej rozmowy. Bo trudno rozwiązywać problemy, których nie dostrzegamy.

Analizując wyniki raportu, widać jedno: największa walka współczesnych kobiet nie zawsze toczy się w internecie. Bardzo często rozgrywa się po cichu – w ich głowach. I właśnie tam zaczyna się droga do prawdziwej zmiany.

Ilona Adamska

Ilona Adamska 

Filozof, etyk, ekspertka ds. przeciwdziałania mowie nienawiści, pomysłodawczyni ogólnopolskiej kampanii społecznej „Nie hejtuję – motywuję” oraz założycielka Fundacji W ZGODZIE ZE SOBĄ ILONY ADAMSKIEJ. Inicjatorka badań społecznych poświęconych zjawisku hejtu, presji społecznej i dobrostanowi psychicznemu kobiet. Autorka książek i publikacji poświęconych kulturze słowa, budowaniu poczucia własnej wartości oraz świadomemu rozwojowi. 

Oliwia Kowalik
Oliwia Kowalik

Jestem studentką dziennych studiów Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Interesuję się muzyką, motosportem oraz gotowaniem. Wolny czas spędzam na siłowni, w towarzystwie przyjaciół lub śledząc najnowsze trendy w świecie mody. Tematy kobiece, moda i uroda są mi szczególnie bliskie – chętnie podejmuję się tworzenia treści, które inspirują, edukują i podkreślają siłę kobiecego głosu w mediach. W swoich tekstach łączę lekkość stylu z rzetelnością dziennikarską, wierząc, że dobre treści mają nie tylko informować, ale też budować zaangażowaną społeczność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *