Dlaczego przedsiębiorcy szukają odpowiedzi poza Excelem?

W czasach gdzie algorytmy i arkusze kalkulacyjne z precyzją planują zyski, coraz częściej dochodzi do nieoczywistych spotkań. Gabinety tarocistów odwiedzają dziś liderzy biznesu, osoby, które na co dzień operują twardymi danymi, a jednak w chwilach niepewności szukają odpowiedzi w symbolice kart.

Ten trend pokazuje, że Excel, jak każdy z nas ma swoje granice. Potrafi podsumować przeszłość, ale rzadko radzi sobie z chaosem przyszłości i ludzką intuicją. Dla przedsiębiorcy tarot staje się nie tyle magiczną wyrocznią, co narzędziem do pracy z podświadomością i nieszablonowym spojrzeniem na strategię. 

Daniel Świerczyński tarocista i mentor duchowy opowiada,  dlaczego współczesny biznes, zmęczony liczbami i danymi, coraz chętniej sięga po to, co niewymierne, i jak łączenie analizy z intuicją staje się nową przewagą rynkową. 

Dlaczego w dobie Big Data i zaawansowanej analityki przedsiębiorcy decydują się na konsultacje u tarocisty?

Konsultacja u tarocisty lub mentora duchowego daje przedsiębiorcom możliwość wejścia w głąb siebie. Dzięki temu mogą dostrzec przekonania, które ograniczają nie tylko ich samych, ale również ich biznesy. Tak naprawdę działanie w biznesie w dużej mierze zależy od naszego mindsetu, czyli energii i częstotliwości, na jakiej funkcjonujemy. Osoba, która żyje w poczuciu braku, nie zasługuje na sukces albo stale myśli jak osoba biedna, czyli że nie będzie dobrym przedsiębiorcą. Przedsiębiorca powinien mieć wgląd nie tylko w liczby, dane i analitykę, ale również w samego siebie. Big Data i zaawansowana analityka są dziś bardzo ważnymi elementami biznesu, jednak nie możemy w tym wszystkim zatracić siebie. Musimy dbać o swoją energię, a konsultacja duchowa może pomóc przewidzieć pewne sytuacje poprzez odczyt naszej aktualnej energii i nastawienia.

Czy szukanie odpowiedzi w kartach to przyznanie się do bezradności wobec chaosu rynkowego?

Nie uważam, żeby było to przyznanie się do bezradności. Karty pokazują możliwe scenariusze i dają możliwość wyboru oraz podjęcia określonych działań. Bezradność oznacza nierobienie niczego, natomiast tarot pomaga zobaczyć, co może się wydarzyć, jeśli podejmiemy jedną decyzję, a co może się wydarzyć, jeśli wybierzemy inną drogę. Dzięki temu człowiek ma większe poczucie świadomości i sprawczości wobec swojego życia oraz biznesu. Karty pomagają uporządkować chaos i emocje, przez co przedsiębiorca może patrzeć w przyszłość w bardziej konkretny i spokojny sposób.

Czy rozkład kart może służyć jako specyficzna forma burzy mózgów, która zmusza do spojrzenia na problem z zupełnie innej perspektywy?

Zdecydowanie tak. Karty tarota są wykorzystywane przez wiele osób pracujących z rozwojem osobistym czy kreatywnością. Ja sam używam kart podczas tworzenia różnych projektów. Kiedy pracuję nad medytacją albo myślę o nowych produktach do mojego sklepu, korzystam z kart, aby spojrzeć na temat z innej perspektywy i otworzyć się na nowe pomysły.

Burza mózgów polega na otwarciu umysłu na różne możliwości, a karty poprzez swoją symbolikę, obrazy, nazwy i energię potrafią uruchomić kreatywność. Czasami dzięki temu pojawiają się pomysły, które mogą przynieść naprawdę niezwykłe efekty również w biznesie i finansach.

Czy biznesowy tarot to tabu, o którym mówi się tylko w kuluarach, czy staje się to nowym standardem w kręgach wysokiego szczebla?

Osoby ze świata biznesu i mediów bardzo często przychodzą do mnie na konsultacje, aby sprawdzić nie tylko to, co może je czekać, ale również to, co mogą zmienić już teraz, żeby ich przyszłość była lepsza. Moim zdaniem biznesowy tarot przestaje być tabu. W środowiskach ludzi sukcesu coraz częściej mówi się o energii, intuicji i świadomości. Dla wielu osób jest to po prostu dodatkowe narzędzie wspierające podejmowanie decyzji i lepsze rozumienie siebie. Uważam, że w pewnych kręgach staje się to już nowym standardem, chociaż nie każdy mówi o tym publicznie.

Jak odróżnić intuicyjne wsparcie biznesu od cynicznego żerowania na lęku przedsiębiorcy przed bankructwem?

Można to bardzo łatwo odróżnić. Żerowanie na lęku polega przede wszystkim na straszeniu klienta i ciągłym wciskaniu kolejnych usług czy produktów, które mają go rzekomo uratować przed bankructwem albo innymi problemami. Samo budowanie atmosfery strachu powinno być sygnałem ostrzegawczym. Oczywiście, jeśli w kartach pojawia się trudniejszy okres, warto od razu skupić się na rozwiązaniach i możliwościach wyjścia z sytuacji, a nie na pogłębianiu lęku. Nasza podświadomość chłonie wszystko, dlatego słowa mają ogromną moc. Intuicyjne wsparcie biznesu powinno opierać się na pozytywnej atmosferze, świadomości i realnym wzmacnianiu człowieka. Jeżeli pojawia się zbyt dużo pesymizmu połączonego z proponowaniem kolejnych usług, może to świadczyć o manipulacji i żerowaniu na emocjach przedsiębiorcy.

Czy arkusz kalkulacyjny i talia kart mogą ze sobą współpracować, czy to światy, które wzajemnie się wykluczają?

Nie uważam, żeby były to światy, które się wykluczają, chociaż osobiście nigdy nie pracowałem jednocześnie z arkuszem kalkulacyjnym i talią kart. Karty tarota pomagają porządkować informacje i spojrzeć na pewne sytuacje z większej perspektywy. W pewnym sensie mogą więc wspierać także analizę biznesową czy finansową. Karty nie zbierają danych jak Excel, ale mogą wskazać kierunek, zwrócić uwagę na pewne obszary albo pomóc dostrzec coś, co wcześniej było pomijane. W tym sensie analityka i tarot mają ze sobą coś wspólnego, ponieważ oba opierają się na analizie i wyciąganiu wniosków. Ja, analizując karty, zwracam uwagę na symbole, energię i intuicję, aby jak najlepiej zrozumieć przekaz dla klienta.

Excel daje poczucie kontroli nad danymi, ale tarot daje poczucie kontroli nad przeznaczeniem. Które z nich jest dziś cenniejsze?

Moim zdaniem nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ dla każdego człowieka ważne będzie coś innego. Dla jednej osoby większą wartość będzie miała kontrola nad liczbami i danymi, a dla innej poczucie zrozumienia siebie i swojej drogi życiowej. Ja też nie chcę, żeby moi klienci myśleli, że tarot daje kontrolę nad przyszłością. Tarot daje przede wszystkim większą świadomość teraźniejszości, bo to właśnie nasze obecne decyzje wpływają na przyszłość. Ludzie często skupiają się wyłącznie na tym, co było albo co dopiero nadejdzie, zapominając o tym, co dzieje się teraz. Dlatego uważam, że oba te poczucia kontroli są równie ważne i wszystko zależy od konkretnego człowieka oraz jego potrzeb.

Czy tarocista to dobra wersja doradcy strategicznego?

Tak, uważam, że tarot może być bardzo dobrym wsparciem strategicznym. Ja sam określam siebie jako stratega transformacji, ponieważ poprzez różne narzędzia pomagam ludziom spojrzeć na swoje życie, biznes i decyzje z innej perspektywy. Najważniejsze jest jednak to, żeby klient naprawdę chciał zmiany. Jeśli ktoś przychodzi jedynie na pojedynczy rozkład, oczywiście jest to w porządku. Natomiast jeśli człowiek jest gotowy na transformację, wtedy można wspólnie pracować nad konkretnymi działaniami, które poprawią jego samopoczucie, sposób myślenia i podejście do życia oraz biznesu. Moim zdaniem tarot może być bardzo wartościowym narzędziem wspierającym budowanie strategii, kreatywności i własnej widoczności w świecie biznesu.

Oliwia Kowalik: Dziękuję za rozmowę.

Daniel Świerczyński

Daniel Świerczyński 

Mentor duchowy, strateg transformacji osobistej i jeden z najbardziej rozpoznawalnych praktyków tarota w Polsce. Przez ponad sześć lat nieprzerwanie pracuje z klientami przy sprawach o najwyższej stawce. Ponad 15 000 indywidualnych sesji, każda poprzedzona głęboką analizą energii i kontekstu.

Certyfikowany runista, litoterapeuta pierwszego stopnia, mistrz rytuałów. Twórca autorskich rozkładów tarota i unikalnych protokołów rytualnych, które wyróżniają się na tle tradycyjnych metod nie mistyczną otoczką, lecz powtarzalnością i skutecznością. Po jego konsultacje sięgają przedsiębiorcy, osoby publiczne i artyści – w momentach, kiedy żadne inne narzędzie analizy już nie wystarcza.

Jego podejście łączy wielowiekową tradycję tarota, run i kryształów z nowoczesnym, praktycznym spojrzeniem na ludzkie wyzwania. To połączenie rzadkie i trudne do podrobienia i właśnie dlatego działa. Daniel Świerczyński to głos nowego pokolenia praktyków – tych, którzy nie potrzebują tajemniczości, żeby być nieoczywistymi. Łączy tradycję z precyzją, duchowość z profesjonalizmem i autentyczną pasję z udokumentowanymi rezultatami..


Oliwia Kowalik
Oliwia Kowalik

Jestem studentką dziennych studiów Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Interesuję się muzyką, motosportem oraz gotowaniem. Wolny czas spędzam na siłowni, w towarzystwie przyjaciół lub śledząc najnowsze trendy w świecie mody. Tematy kobiece, moda i uroda są mi szczególnie bliskie – chętnie podejmuję się tworzenia treści, które inspirują, edukują i podkreślają siłę kobiecego głosu w mediach. W swoich tekstach łączę lekkość stylu z rzetelnością dziennikarską, wierząc, że dobre treści mają nie tylko informować, ale też budować zaangażowaną społeczność.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *