Koniec z niewidzialnym AI. Nowe prawo unijne obowiązuje już od 2 sierpnia.

Przez lata sztuczna inteligencja rozwijała się tak naprawdę w prawnym bezprawiu, decydując o tym, co widzimy w sieci, jak jesteśmy oceniani, a nawet kto otrzyma pracę. Od 2 sierpnia Unia Europejska zaczęła wszystko sprawdzać. W życie weszły nowe przepisy AI Act. To pierwszy na świecie tak kompleksowy zbiór zasad regulujących sztuczną inteligencję. Od teraz systemy AI nie mogą się ukrywać. Jeśli wchodzisz w interakcję z chatbotem, generujesz deepfake’a lub podlegasz automatycznej ocenie ryzyka, musisz wiedzieć o nowych zasadach. 

Czym jest AI Act i dlaczego dotyczy niemal każdego?

Unijne Rozporządzenie (AI Act) to pierwsza na świecie tak kompleksowa regulacja systemów sztucznej inteligencji. Jak podkreśla polskie Ministerstwo Cyfryzacji, przepisy te mają na celu zagwarantowanie bezpiecznego i etycznego wykorzystania technologii, z pełnym poszanowaniem praw konsumentów oraz przejrzystości algorytmów.

Wdrażanie aktu podzielono na różne etapy. Po zakazaniu najbardziej niebezpiecznych praktyk oraz po uregulowaniu modeli ogólnych, przyszedł czas na kategorię ograniczonego ryzyka, czyli transparentność. Co ważne, te przepisy mają charakter eksterytorialny. Nie ma znaczenia gdzie twoja firma jest zarejestrowana – czy w Polsce, USA czy nawet w Azji. Jeśli kierujesz treści bądź usługi stworzone przy pomocy AI do odbiorców na terenie Unii Europejskiej, podlegasz tym regulacjom w tym samym stopniu.

Dodatkowo, zlekceważenie art. 50 AI Act wiąże się z konsekwencjami finansowymi. W zależności od wielkości przedsiębiorstwa, kary za naruszenie obowiązków transparentności mogą wynieść nawet do 15 milionów euro lub 3% całkowitego rocznego obrotu firmy (dla sektora MŚP i startupów stosuje się łagodniejszy przelicznik).

Kto i kiedy musi oznaczać treści wygenerowane przez AI? 

W świetle nowych przepisów przetwarzania AI wyróżnia się dwa podmioty:

  • Dostawcy technologii: twórcy narzędzi  (OpenAI, Google, ElevenLabs) muszą zadbać o znakowanie techniczne w tle np. poprzez dodawanie niewidocznych znaków wodnych czy zgodnych ze standardem C2PA.
  • Podmioty wdrażające treści AI : czyli firma, agencja reklamowa, redakcja lub twórca, który bezpośrednio korzysta z systemu AI w komunikacji i decyduje się na publikację materiału lub udostępnienie go swoim klientom. To właśnie ta grupa ma obowiązek zadbać o to, by takie oznaczenie było widoczne. 

Zgodnie z nowymi wytycznymi, obowiązek informacyjny obejmuje m.in.:

  • Firmy wykorzystujące chatboty i voiceboty do obsługi klienta lub sprzedaży (użytkownik musi wiedzieć, że nie rozmawia z żywym człowiekiem).
  • Organizacje publikujące realistyczne materiały wideo, audio i grafiki (deepfake w szerokim pojęciu,  np. syntetyczny głos lektora, cyfrowe awatary).
  • Media i wydawców publikujących teksty o charakterze informacyjnym (dotyczące spraw publicznych, gospodarki, prawa czy zdrowia), jeśli zostały w całości wygenerowane lub istotnie zmodyfikowane przez AI bez nadzoru i weryfikacji redakcyjnej człowieka.

Czy istnieje możliwość nie informowania odbiorców? 

Prawo przewiduje sytuacje, w których oznaczanie technologii nie jest konieczne. Z obowiązku wyłączona jest drobna edycja. Oznacza to, że nie musisz informować o AI, jeśli wykorzystujesz ją do korekty gramatycznej, ortograficznej i interpunkcyjnej tekstu; skracania treści bez modyfikowania jej pierwotnego sensu; obróbki graficznej (przycinanie kadru, usuwanie szumów z dźwięku, drobna korekta jasności lub kolorów) i tworzenia grafik w 100% abstrakcyjnych, które w żaden sposób nie udają rzeczywistości.

Zasada praktyczna dla marketerów i wydawców jest prosta: jeśli wygenerowany obraz lub dźwięk mógłby zostać uznany przez przeciętnego odbiorcę za prawdziwy, należy traktować go jako deepfake i bezwzględnie oznaczyć.

Okiem prawnika

„Już 11 sierpnia 2026 roku rozporządzenie AI ACT znajdzie swoje regulacje bezpośrednio w prawie krajowym. W tym dniu wchodzi w życie ustawa z dnia 3 lipca 2026 roku o systemach sztucznej inteligencji.  Mówi Filip Studniczka, adwokat z wrocławskiej Kancelarii Chojka Studniczka Adwokaci.

Jak przystało na prawo unijne, jest ono sporządzone na wysoce abstrakcyjnym poziomie ogólności. Dlatego też, polski ustawodawca przyjął ustawę o AI, w ramach której powstanie całkowicie nowy organ nadzoru nad tą problematyką – Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. Komisja ta będzie organem, której zadaniem będzie m.in. sprawdzanie, czy przedsiębiorcy stosują się do obowiązków określonych w AI ACT. 

Filip Studniczka

Ustawa o AI daje Komisji szeroki zakres uprawnień w ramach kontroli. Poczynając od wydania ostrzeżenia o naruszeniu, aż po decyzję administracyjną nakładając karę pieniężną. Oczywiście ustawa przewiduje również proces odwoławczy od wydanych postanowień oraz decyzji, tym zajmować się będzie Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Oznacza to, że w polskim systemie prawnym powstanie nowe postępowanie hybrydowe, czyli takie które łączy elementy prawa administracyjnego, które następnie toczyć się będzie na bazie postępowania cywilnego. Uważam, że będzie to istotne utrudnienie dla podmiotów zobowiązanych do obrony swoich praw. Tego rodzaju postępowanie są dość skomplikowane proceduralnie. Mówi adwokat Filip Studniczka.

Po 28 października 2026 r. każdy, kto uzna, że są naruszone jego prawa i podmiot korzystający ze sztucznej inteligencji nie wypełnia swoich obowiązków, będzie mógł w formie elektronicznej złożyć skargę do Komisji. Dlatego też lepiej przeciwdziałać, niż następczo leczyć. Istotnym jest, aby w tym krótkim okresie, uprawnienia kontrolne Komisja otrzyma od dnia 28 października 2026 r., przeprowadzić audyt wszystkich systemów w ramach przedsiębiorstwa/organizacji, dokonać wszelkich oznaczeń i dopilnować spełnienia wszelkich obowiązków wynikających z AI ACT. W przypadku wątpliwości, zawsze będzie można zwrócić się do Komisji o wydanie opinii indywidualnej. Ale już dzisiaj, lepiej dokonać jakichkolwiek czynności weryfikacyjnych i ustalenia zgodności, aniżeli  tłumaczyć się przed Komisją i narażać się na wysokie kary administracyjne.  Dodaje Filip Studniczka, adwokat z Wrocławia.

Reasumując i podkreślając, ustawa o AI wchodzi w życie etapami. Te daty warto zapamiętać: 

  • od 11 sierpnia 2026 roku zacznie funkcjonować Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji,
  • od 28 października 2026 roku w życie wejdą już wszystkie przepisy ustawy o AI – czyli od tego dnia będzie można wnioskować o wydanie opinii indywidualnej, czy też Komisja będzie mogła przeprowadzić kontrolę i nałożyć karę administracyjną.”

Jak prawidłowo oznaczać treści od 2 sierpnia?

Komisja Europejska przygotowała oficjalne ikony AI dedykowane do oznaczania takich treści dostępne w wersjach jasnej, ciemnej oraz półprzezroczystej. Dopuszcza się również stosowanie własnych oznaczeń graficznych pod warunkiem, że zawierają jasny skrót „AI”, posiadają wysoki kontrast względem tła i są czytelne bez względu na skalowanie.

Miejsca umieszczenia etykiet zależą od jego formatu

W kampaniach Meta Ads: portale społecznościowe często ukrywają informację, że treść jest wygenerowana pod ikoną trzech kropek. Według AI Act schowanie komunikatu w menu nie spełnia wymogu jasnej informacji. W takich przypadkach etykietę należy nanieść bezpośrednio na kreację graficzną lub wideo.

W grafikach: oznaczenie powinno znaleźć się w widocznym miejscu (np. prawy górny róg), bez konieczności najeżdżania kursorem czy klikania.

W wideo: nakładka tekstowo-graficzna na początku materiału lub przez cały czas jego trwania.

W audio: krótki komunikat głosowy na samym początku nagrania, a przy długich formatach powtarzany w regularnych odstępach.

W tekstach: w nagłówkach lub fragmentach wygenerowanych przez algorytm.

Oliwia Kowalik
Oliwia Kowalik

Jestem studentką dziennych studiów Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Interesuję się muzyką, motosportem oraz gotowaniem. Wolny czas spędzam na siłowni, w towarzystwie przyjaciół lub śledząc najnowsze trendy w świecie mody. Tematy kobiece, moda i uroda są mi szczególnie bliskie – chętnie podejmuję się tworzenia treści, które inspirują, edukują i podkreślają siłę kobiecego głosu w mediach. W swoich tekstach łączę lekkość stylu z rzetelnością dziennikarską, wierząc, że dobre treści mają nie tylko informować, ale też budować zaangażowaną społeczność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *