Ważne rozmowy – jak komunikować się z drugą osobą, gdy są emocje?

Gniew, poczucie niesprawiedliwości, brak zrozumienia. Kula trudnych uczuć powiększa się, staje się coraz bardziej nie do wytrzymania, co grozi katastrofą. Padają słowa, których nie da się już cofnąć. Ktoś w końcu daje za wygraną i wychodzi. Najczęściej trzaskając drzwiami. Nikt niczego nie zyskał, wszędzie zimno i ciemno, pokój, w którym odbywała się „rozmowa” jest pobojowiskiem, a ranne części osobowości łkają cicho stęsknione za przepływem i kontaktem.

Straty emocjonalne w starciach, w których nie ma wygranych

Masz doświadczenie takiego kontaktu? Który tak naprawdę jest krzykiem, że coś nie gra, gdzieś czegoś brakuje, że nie można się porozumieć? Emocjonalne pobudzenie rzadko wspiera w kontakcie. Jednakże jeśli umiesz sobie z nim radzić – to jest możliwe. Gorzej, jeśli dwie osoby są w trudnych emocjach i nie ma stabilnego gruntu, wtedy porażka w próbie porozumienia się jest wręcz pewna. A dochodzenie do siebie po takim pobojowisku wymaga sporo wysiłku z obu stron.

Oprócz strat emocjonalnych – takich jak zerwanie więzi, nadwyrężenie lub utrata zaufania do siebie na wzajem, zamknięcie serca i wycofanie się z przepływu miłości, jest jednak korzyść – schodzi napięcie. Jednakże, czy nie lepiej tym napięciem zająć się w inny sposób? Wziąć za nie odpowiedzialność?

Jak nie dopuścić do efektu kuli śnieżnej

To, co możesz zrobić, by uniknąć katastrofy, to uznać swoje napięcie i stres wywołany różnymi zdarzeniami – w pracy, w relacji, w związku z niezaspokojonymi potrzebami. Wziąć odpowiedzialność za tę część siebie, która chce rozładować napięcie, chce wyrzucić z siebie ból, chce atakować bądź przyciąga osobę atakującą (agresja pasywna).

Kolejnym krokiem jest praca z tym, czego potrzebuję. Teraz. Jakie moje ważne potrzeby nie są zaspokojone, a oczekuję tego od drugiej osoby. Uznanie tego oczekiwania daje ulgę, pomaga skontaktować się z tym, co dla nas ważne.

Istotne jest też by zobaczyć swoje zranienia. Gdzie mnie boli. Co mnie boli. Brak czego mnie uwiera. Jakie zachowania mnie ranią. Refleksja w tym temacie może wiele rozjaśnić i pomaga zatrzymać się na moment i uznać siebie, swoją historię i to, jak ona w tym momencie wpływa na relację.

A co zrobić, gdy do starcia już doszło? Gdy jesteście w trakcie kłótni, gdy kula śnieżna już się toczy? Tutaj zawsze pomoże zatrzymanie się, zaprzestanie reakcji i oddech. Najlepiej wyjść do innego pokoju, na spacer, dać sobie czas i przestrzeń, by zająć się sobą.

Jak zmienić sposób komunikacji, by móc porozumieć się ze sobą, gdy są emocje?

Przede wszystkim NAZYWANIE. Kiedy mówisz drugiej osobie – czuję teraz gniew / czuję ból, gdy tak rozmawiamy / czuję smutek w związku z tą sytuacją, komunikujesz jej prawdę i jednocześnie zamiast rzucać w nią granatami pełnymi Twojego gniewu, dajesz jej znać co dzieje się wewnątrz Ciebie. To oznaka szacunku do drugiej osoby, do swojego stanu oraz możliwość, by pokazać siebie. To też chwila na zatrzymanie.

Ważna jest także energia, z którą się komunikujemy. Bo możemy pięknie mówić, a druga strona czuje się nadal atakowana i w związku z tym „musi” się bronić. Lub na odwrót. W tym wypadku istotna jest praca z własną energią, świadomość tego jak ważne jest bycie z nią w kontakcie i szacunek do przestrzeni energetycznej drugiej osoby. O tym mogłabym opowiadać długo, bo właśnie i przede wszystkim pracą z energią i świadomością zajmuje się na co dzień.

Podsumowując – w czasie emocjonalnego pobudzenia najpierw trzeba objąć własne emocje, własny stan, swoje niespełnione potrzeby i zranienia. Dopiero z tego miejsca możemy spotkać drugą osobę nie jako kogoś kto nas atakuje, czy ma nas uratować, albo kogo my atakujemy – lecz jako drugiego człowieka, który w tej sytuacji także ma emocje, niespełnione potrzeby i zranienia. I dopiero tutaj możemy się spotkać.

Manuela Serafin

Miłośniczka przygód, zwłaszcza tych wewnętrznych, która od ponad 3 lat prowadzi przestrzeń na facebooku dedykowaną transformacji, wolności wyboru i podażąniu za głosem serca. Prowadzi sesje indywidualne, tworzy e-booki i kursy online, które umożliwiają podróż w głąb siebie, w przeróżne aspekty swojej osobowości, by mogło się z nich wyłonić piękno i by do osób decydujących się na transformację wróciła sprawczość, odpowiedzialność za swoje życie i radość z codzienności. 

Projekt tworzony jest dzięki prowadzeniu, obecności i współpracy z Esterą Saraswati, wizjonerką Nowej Ziemi, wspólnoty opartej na współczuciu i odpowiedzialnym dbaniu o życie.

Facebook: https://www.facebook.com/dzikiturkus/

Strona www https://dzikiturkus.art/

Polub ten artykuł i podaj dalej!
Tweet 20
fb-share-icon20

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

https://www.facebook.com/wartoznacportal
https://www.linkedin.com/in/ewelina-salwuk-marko-339859152/
https://www.instagram.com/wartoznacbiznes/